Życzenia

17. 12. 22
posted by: Urszula Wojnarowska-Curyło

Jak się czujecie z wszechobecnymi życzeniami? Na ścianach, murach, wystawach, w klapach sprzedawców sklepów, w radiu i w telewizji, której wprawdzie nie oglądam, ale sądzę, że też? Nie czujecie się osaczeni? I nie jest to zalewanie serdecznością, ale bez emocji wyrzucane zewsząd: weeesooołyyych świąaąt! Nic prawdziwego za tym najczęściej nie stoi, ale też nic nie kosztuje rzucić przed siebie takie stwierdzenie.

Myśląc o życzeniach, najczęściej imaginuję sobie osobę, do której się zwracam. I albo życzę w kontekście tej konkretnej osoby, albo wcale. Zwłaszcza obecnie, gdy legendarne już „dwóch Polaków i cztery opinie” podlewa sos politykierstwa. Boję się świątecznych spotkań, podczas których trzeba będzie unikać tematów rodzinnie wrażliwych, a do tego uważać na przekonania współświętujących.

Zatem kochany Czytelniku naszego bloga, życzę Ci byś w Święta zwłaszcza, ale po nich także, czuł  bliskość tych, z którymi chcesz być blisko. Życzę bycia dla kogoś ważnym, zupełnie nie dlatego co i ile możesz. Życzę, by życie miało kolor, wdzięk, radość i sens. Jeśli lubisz roślinne porównania – kwitnij i owocuj. Wolisz zwierzęce – niech się powodzenie, czy wręcz bogini Fortuna, do Ciebie łasi jak kot. Przekonuje Cię świat przedmiotów – niech to, co przed Tobą, będzie poskładane, sensowne i przewidywalne. Wolisz jakieś motoryzacyjne treści, niech Ci się darzy we wszystkim i zawsze z imponującą prędkością. Lepiej się czujesz filozofując, życzę Ci więc, by dobro, które czyniłeś bezzwłocznie wróciło do Ciebie. Wierzącym życzę błogosławieństwa Dzieciny.

A wszystkim tolerancji, pomyślności i zielonych świateł na drodze życia.

Dodaj komentarz

W komentowaniu na tym blogu obowiązuje tylko jedna reguła: nie wolno obrażać innych osób.


Kod antyspamowy
Odśwież