Nie znam się, więc się wypowiem.

21. 01. 02
posted by: Urszula Wojnarowska-Curyło

 

Ponieważ okres świąteczny w okowach Covidu-19 zredukował moją aktywność towarzyską i „okołostołową”, skupiłam się na przeszukiwaniu zasobów internetu w temacie najaktualniejszym, mianowicie szczepionek. Bo to i szczepiona na wszystko co wymagane jestem, a jednocześnie „mam za uszami” nie szczepienie się na grypę. Argumentów Wam nie podam, bo każdy nieszczepiący się swoje, mądre czy głupie, ma. Jednocześnie doskonale widzę, ile gorzkiej  prawdy jest w tekstach polityczno -surrealistycznego bloga, mianowicie w Minimalistycznej Satyrze Ahmeda Goldsteina: „W Polsce to żyją dziwni ludzie. Zeżre taki parówkę z Orlenu, op.....li dzika z włośniem, zapali fajkę z przemytu, wciągnie kreskę od randoma w klubie, otworzy dziwnego linka z wiadomości na fejsie, ale szczepionkom nie ufa, bo NIE WIADOMO CO W NICH JEST.”

Zatem, mili antyszczepionkowcy! Z pełnym respektem dla Waszej niezwykłej dociekliwości zakresie potencjalnych zagrożeń ze strony szczepionki przeciw Covid-19, chciałabym Was zapytać jak kupujecie pieczywo? Żeby było bez zagrożeń... No bo tak sobie myślę, że diabli wiedzą co piekarze (i czy to, w ogóle są certyfikowani piekarze) tam sypią? mogą wapna lub jakiegoś uplastyczniacza zamiast mąki dodawać, albo całkiem nieznanych polepszaczy czy spulchniaczy. Nawet jeśli mąkę dają, to może po taniości kupowana, spleśniała na przykład. A pleśń to udowodniony czynnik ryzyka rozwoju nowotworu. Albo można sobie wymyślić, że mąkę zza wschodniej granicy dronem przerzucają, bez cła i akcyzy, bo wtedy sporo można zaoszczędzić.Wiadomo, Polak oszczędny jest w niektórych aspektach. Jak to wszystko sprawdzić? Jak  prawdę poznać ? Jeśli przy chlebie naszym powszednim jestem, to w ogóle to jak ten chleb jest robiony? Może i jakieś jego badania do sanepidu wysyłają, ale sanepid ma teraz sądne dni, to raczej prozą życia się nie ma kiedy zająć.  Gdy tylko piekarze, czyli maszyna, wyrobią ciasto, to w formy szybciutko pakują i do pieca z nimi. Widział ktoś kiedyś co to za piec, jaka jego marka, kto go testował i co się w tym piecu dzieje? Coraz bardziej podejrzane, prawda? I jeszcze wmawiają ludziom, że taki cieplutki jest najlepszy, żeby tylko szybko sprzedać. Mój dom rodzinny jest koło wagonu pewnej piekarni, to wiem co mówię. My jesteśmy specjalistami w snuciu teorii spiskowych. Wspomnijmy zatem o powszechnie w domach używanych proszkach do pieczenia. Kto mi powie, czy taki kwaśny pirofosforan sodu, Na2H2P2O7 ,to on w przyrodzie występuje, a nie jest składnikiem np. spulchniacza do paszy dla nierogacizny? Jak się na chemii, wiele lat temu, nie uważało, to dziś wiedzy w tej materii brakuje. I trzeba kombinować z teoriami. Może to być, powiedzmy, spisek na polskie mózgi i żołądki, który uknuły wrogie miliarderów firmy. Jakiś Soros czy inny Bezos (ten od Amazona, więc ma czym tu i tam rozwozić), mają może w Polsce (pod przykrywką i na słupa) fabryczki wszelkich świństw. Może jakieś czipy robią, by na zlecenie Trumpa lub jego przyjaciół zaimplementować je w szczepionkach, by nam nakazywać co wybierać bądź na kogo głosować? Wy mnie dobrze zrozumiecie... no nie ma jak sprawdzić czy to wszystko bezpieczne? Kilka lat temu namówiłam Andrzeja, żeby folię kupić, na warzywa u siebie hodowane się przerzucić, ale efektu z dnia na dzień nie masz. Trzeba parę miesięcy na działce siedzieć, sprawdzać jak rośnie, plewić, przerywać, patrzeć czy ślimaki nie  zajrzały z wizytą, czy nornice się nie przyszły pożywić? Zdrowe, własne, więc bez obaw jesz. Bo jak kupujesz w sklepie, to skąd wiesz czy jakimiś g..nami z pestycydami nie nawożą? I co wszczepiają powiedzmy w pomidory, żeby kolor trzymały? Albo w kwestii mięsa: jakimi hormonami choćby drób nafaszerowany, żeby szybko się tuczył? Doradźcie wiedzący więcej Państwo antyszczepionkowcy. Musicie mieć przecież jakieś sposoby. Skoro macie taka rezerwę do szczepionek, to nie wierzę że kupujecie wędliny, słodycze, pieczywo, jarzyny!! Jeździcie motocyklami, autami, autobusami, a kto wie kto to składał czy konstruował? kto wie czy nie wybuchnie? Chodzicie do klimatyzowanych sklepów czy jak można, do restauracji, kawiarni czy biur, a kto wie co w tej klimie jest i czym ją czyszczą ? Skąd atesty mają? A pewno się zdarzy, że bierzecie jakieś leki? To zakładam, że czytaliście ulotkę z wykazem objawów i skutków ubocznych, które mogą wystąpić? Przecież takie leki, to trucizna jest! Zdradźcie Państwo antyszczepionkowcy jak żyjecie, jak to zwykłe życie ogarniacie? Drodzy rodacy, nie bądźcie tacy!!

 

Komentarze   

0 # Marzynia 2021-01-04 11:50
Pamiętasz "epidemię" odry ze 2 lata temu? Gdy niestety umarło wiele osób niezaszczepionych, to hunwejbini ruchu polecieli w dyrdy zaszczepić dzieci :-D
P.S. Bardz podchodzące do czytania
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

W komentowaniu na tym blogu obowiązuje tylko jedna reguła: nie wolno obrażać innych osób.


Kod antyspamowy
Odśwież