Przeszedł operację
i w ciężkim był stanie,
ale z tego wyszedł, na własne żądanie.
Myślę, że nad tą kwestią,
rozmyśla już wielu,
kiedy to Morawiecki
będzie w Izraelu.
Jak Czarnecki do Brukseli
ruszał na siodłowym,
to wszyscy mieszkańcy Jasła
zdjęli czapki z głowy.
P.S. Ja w to nie wierzę,
jechał na motorowerze.
Takie miał zamiłowanie,
że zajmował się klepaniem.
Klepał kosę, klepał bidę,
a najchętniej swoją dzidę.
Im lepsze sanatorium,
tym później prosektorium.
Jeśli w ciele zdrowy duch,
nie przeszkadza duży brzuch.
Nie gotuj kochanie zupy,
nie bądź tak namolna.
Ale ugotowała,
wyszła żupa solna!